piątek, 28 marca 2014

Facebook kupuje firmę Oculus VR za około 2 miliardy dolarów

Facebook poinformował, że kupił za około 2 miliardy dolarów firmę Oculus VR, która pracuje nad „okularami wirtualnej rzeczywistości”. Nietypowe okulary, których najnowsza wersja trafiła niedawno do przedsprzedaży, są tworzone przede wszystkim z myślą o grach komputerowych, ale Mark Zuckerberg uważa, że oferowane przez nie możliwości znajdą zastosowanie także w technologiach komunikacyjnych.



Według właściciela portalu serwis już pracuje nad wieloma ważnymi kwestiami, takimi jak chociażby aplikacje mobilne, niemniej jest to czas odpowiedni do podjęcia kroków idących znacznie bardziej do przodu. Wirtualna rzeczywistość ma zapewniać doświadczenia, z jakimi wcześniej nie mieliśmy do czynienia i umożliwić pokazanie tego, co niemożliwe. Właściciel doskonale rozumie, że wielu graczy oczekuje na Oculus i nie ma zamiaru zmieniać wcześniejszych planów dotyczących impementacji w grach. Wprost przeciwnie, bo choć projekt ma nadal funkcjonować niezależnie od Facebooka, będzie bardzo aktywnie przez niego wspierany w celu szybszego zaoferowania graczom nowego wymiaru rozrywki. Dalsze plany są bardzo ambitne: Mark uważa Oculus za platformę komunikacyjną, która ma pozwolić np. na udział w zajęciach szkolnych… po założeniu gogli, bez wychodzenia z własnego domu.




Jak mówi: "Po grach, zamierzamy uczynić z Oculusa platformę do wielu innych doświadczeń. Wyobraźcie sobie (...) studiowanie w klasie ze studentami i nauczycielami z całego świata lub konsultacje z lekarzem twarzą w twarz - po prostu zakładając w domu swoje gogle".








środa, 19 marca 2014

WPŁYW JASKRY NA BEZDECH SENNY

Nowe badania naukowe potwierdzają, że osoby cierpiące na bezdech senny powinny przebadać się pod kątem występowania u nich jaskry. Tajwańscy uczeni udowodnili bowiem bezpośredni związek między tymi schorzeniami.

Naukowcy z Tajwanu dowiedli, że osoby z bezdechem sennym (ang. obstructive sleep apnea, OSA) są dużo bardziej narażone na rozwój jaskry, w porównaniu do osób wolnych od tego schorzenia. Wyniki badania, które jest pierwszą próbą skalkulowania ryzyka wystąpienia tej choroby oczu u osób z zaburzeniami snu, zostały opublikowane w sierpniowym numerze magazynu „Ophthalmology”, periodyku Amerykańskiej Akademii Okulistyki.

Jaskra i bezdech senny

Na całym świecie na jaskrę cierpi blisko 60 mln osób. Choroba ta jest obecnie drugą główną przyczyną ślepoty na świecie. Według statystyk, w Polsce na jaskrę choruje około 800 tys. osób. Niestety tylko część z nich (szacuje się, że ok. 65 tys.) jest świadomych swojej choroby i znajduje się pod specjalistyczną opieką lekarską. Sprawy nie ułatwia fakt, że schorzenie to potrafi przez wiele lat nie dawać żadnych objawów, jest też bezbolesne, zaś skutki jego nieleczenia mogą być bardzo poważne (stopniowe uszkodzenie nerwu wzrokowego i w efekcie ślepota). Obturacyjny bezdech senny to choroba polegająca na występowaniu podczas snu przerw w oddychaniu (5–15 pauz w ciągu godziny spoczynku), trwających dłużej niż 10 sekund. W wyniku choroby drogi oddechowe są na ten czas blokowane. Według Światowej Organizacji Zdrowia, na bezdech senny cierpi 100 mln osób na całym świecie. Warto zauważyć, że szczególnie narażone na występowanie choroby są osoby chrapiące (zwłaszcza głośno i nieregularnie), dlatego powinny one przebadać się pod tym kątem. Innym objawem choroby jest permanentna senność pacjenta w ciągu dnia, co wynika z tego, że choroba ta znacząco upośledza jakość snu. Co więcej, w dłuższej perspektywie powtarzające się okresy pobudzenia i niedotlenienia organizmu prowadzą m.in. do zaburzenia pracy narządów wewnętrznych. Niezawodnym sposobem rozpoznawania bezdechu jest nocna polisomnografia (pacjent śpi podłączony do urządzenia rejestrującego zmiany zachodzące w jego organizmie, m.in. EKG, EEG, ciśnienia czy saturacji krwi).


Geneza i metoda badania

Podstawą przeprowadzonego przez naukowców z Taipei Medical University retrospektywnego badania zatytułowanego „Obturacyjny bezdech senny a zwiększone ryzyko wystąpienia jaskry” była ogólnonarodowa baza danych. Celem eksperymentu było ustalenie poziomu ryzyka występowania najczęstszych postaci jaskry u pacjentów cierpiących jednocześnie na najpowszechniejszą postać bezdechu sennego. Naukowcy zrewidowali narodowy rejestr ubezpieczeń medycznych  pod kątem 1012 pacjentów w wieku od 40 lat wzwyż, zamieszkałych na terenie całego Tajwanu, u których w latach 2001–2004 zdiagnozowano bezdech senny. Wyniki porównano z danymi uzyskanymi od przypadkowych 6072 osób, stanowiących grupę kontrolną. Wszystkie podmioty uczestniczące w badaniu obserwowano indywidualnie przez okres 5 lat w celu identyfikacji tych z nich, u których w rezultacie zdiagnozowano jaskrę z otwartym kątem przesączenia.




Wyniki badania

W okresie 5-letniej obserwacji częstość występowania jaskry na 1000 osobo-lat wynosiła 11,26 i 6,76 – odpowiednio dla pacjentów cierpiących i wolnych od bezdechu sennego. W kalkulacji uwzględniono takie czynniki charakteryzujące badanych, jak: miesięczne dochody, zamieszkanie w danym regionie geograficznym, występowanie innych chorób (tj. cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, otyłość, hiperlipidemia, choroby nerek, niedoczynność tarczycy), a także liczbę odbytych ambulatoryjnych wizyt okulistycznych. W rezultacie ustalono, że ryzyko zachorowania na jaskrę otwartego kąta w ciągu pięciu lat od diagnozy obturacyjnego bezdechu sennego było 1,67 razy wyższe u osób, które cierpiały na bezdech senny, w porównaniu do osób z grupy kontrolnej. O ile dostępne są też wcześniejsze badania, dotyczące relacji między częstotliwością występowania jaskry a innymi schorzeniami, badanie tajwańskich naukowców udowadnia, że obturacyjny bezdech senny jest nie tylko markerem słabego zdrowia, ale w rzeczywistości jest niezależnym czynnikiem ryzyka przy występowaniu jaskry z otwartym kątem przesączenia (jaskra prosta). Potwierdzenie związku pomiędzy tymi dwoma chorobami jest istotne ze względu na fakt, iż na całym świecie duża ilość osób cierpi na oba te schorzenia. Co więcej, obie dolegliwości charakteryzują się często brakiem świadomości u pacjentów. „Mamy nadzieję, że wyniki tego badania zachęcą lekarzy do uświadamiania pacjentom, cierpiącym na bezdech senny, związku między ich chorobą a jaskrą z otwartym kątem przesączania. Chcielibyśmy, żeby nasza praca przysłużyła się do podnoszenia świadomości w tej kwestii i zachęcania do leczenia tych, którzy tego potrzebują” – stwierdzili autorzy badania, przeprowadzonego pod kierownictwem dra n. med. Herng-Ching Lin z Kolegium Nauki i Technologii Medycznej w Taipei Medical University.



Jaskra jako czynnik ryzyka

Również wcześniejsze badania potwierdzają, iż pacjenci z bezdechem śródsennym stanowią grupę podwyższonego ryzyka wystąpienia jaskry. Autorzy publikacji zatytułowanej „Aktualne poglądy na jaskrę: naczyniowe czynniki ryzyka” zauważają, że związki pomiędzy tymi schorzeniami są poddawane analizie co najmniej od roku 1982. Naukowcy Alon Harris, Adam Moss oraz Deepam Rusia pracują w Centrum Badań nad Jaskrą i Diagnostyki Jaskry na Uniwersytecie Medycznym w stanie Indiana, zaś dr hab. Marta Misiuk-Hojło jest przewodniczącą Sekcji jaskry PTO. W swojej książce zwracają oni uwagę miedzy innymi na badania Mojon i współpracowników, którzy, na podstawie przekrojowego badania na 114 pacjentach, wyciągnęli wniosek, iż pacjenci z bezdechem śródsennym stanowią grupę podwyższonego ryzyka wystąpienia jaskry i w związku z tym zaleca się badania przesiewowe w tej grupie pacjentów. Również Bendel i współpracownicy przeprowadzili przekrojowe badanie 100 pacjentów z umiarkowanym i ciężkim bezdechem sennym i dowiedli, że występowanie jaskry obserwuje się u 27% badanych osób. Autorzy wspomnianej pracy naukowej wskazują również na fakt, iż z bezdechem śródsennym powiązane są inne zaburzenia oczne. Jednym z najczęściej spotykanych jest zespół wiotkich powiek (floppy eyelid syndrome, FES). Zespół ten występuje z dużą częstością u pacjentów z bezdechem śródsennym, natomiast rzadko w ogólnej populacji, co czyni go w dużej mierze charakterystycznym dla bezdechu śródsennego. Wśród innych schorzeń, powiązanych z występowaniem bezdechu sennego, wymienić też można idiopatyczną przednią niedokrwienną neuropatię nerwu wzrokowego (nonarteritic ischemic optic neuropaty, NAION), neuropatię nerwu wzrokowego i obrzęk tarczy nerwu wzrokowego.


W związku z powyższym, okuliści na całym świecie są zgodni, że każdy pacjent, niezależnie od tego, czy odczuwa realną potrzebę wizyty u okulisty, powinien regularnie badać swój wzrok pod kątem występowania jaskry. Ważne, by zrobić to choć raz, koniecznie przed 40. rokiem życia, kiedy to pojawić się mogą ewentualne pierwsze oznaki choroby. 

Żródło: http://goo.gl/GGY7lZ

środa, 12 marca 2014

Weon Glasses – stylowe okulary w wersji smart

Na rynku dostępnych jest już wiele rozwiązań umożliwiających śledzenie powiadomień pojawiających się na smartfonie bez potrzeby sięgania po niego. Niestety w przypadku większości tego typu urządzeń, podstawowym problemem jest rozmiar – dlatego też na rynku pojawiły się Weon Glasses.


Z wyglądu Weon Glasses nie różnią się prawie wcale od tradycyjnych okularów, jedynym elementem wyróżniającym je jest dioda RGB umieszczona w prawej części oprawki. Dzięki temu można obserwować aktywność urządzenia i być na bieżąco z powiadomieniami.



Do Weon Glasses wydana została dedykowana aplikacja pozwalająca na zakodowanie powiadomień za pomocą palety 256 kolorów i różnych typów częstotliwości migania. Przykładowo można zdefiniować sposób powiadamiana o przychodzących wiadomościach tekstowych, połączeniach, powiadomienia na portalach społecznościowych czy alarmach. Dzięki temu użytkownik nie przegapi ważnych informacji nawet jeśli nie usłyszy dźwięków bądź nie poczuje wibracji.


Dodatkowo aplikacja pozwala na łatwe zlokalizowanie okularów w przypadku ich zgubienia, poprzez wyświetlaniu ich lokalizacji na mapce wizualizującej kierunek  i odległość. Program kompatybilny jest z urządzeniami wyposażonymi w moduł Bluetooth 4.0 oraz wspartych oprogramowaniem Android 4.3 (lub nowszym) lub iOS 7 (lub nowszym).



Dodatkowo Weon Glasses oprócz diody wyposażone są w dwa przyciski, które można używać na przykład do przełączania utworów muzycznych odtwarzanych na zintegrowanym tablecie czy smartfonie. Poza tym, okulary dają możliwość zdalnej kontroli telefonu w celu aktywacji swojego aparatu fotograficznego, kamery wideo czy dyktafonu. Wszystko zależy od tego co użytkownik „podepnie” pod wspomniane przyciski.

Za zasilanie okularów dopowiada bateria ładowana za pośrednictwem portu micro-USB.  Na jednym ładowaniu akumulator pozwala na prace przez 7-10 dni w zależności od ilości przychodzących powiadamiań.




czwartek, 27 lutego 2014

UltimEyes - program, który poprawi twój wzrok

Każdy, kto dużo czasu spędza przed komputerem, prędzej czy później doświadczy problemów ze wzrokiem. Choć nadal okulary lub szkła kontaktowe będą niezbędne do skorygowania wady wzroku, najnowsze badania pozwoliły stworzyć specjalną aplikację, która w krótkim czasie poprawia wzrok. Co najważniejsze, to działa i pomaga nawet osobom, które z oczami nie mają problemu.

Oprogramowanie UltimEyes działa na komputerach z systemem Windows lub Mac OS oraz na iPadach. Jego twórcą jest Aaron Seitz - amerykański neurolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Naukowca zainspirowali bejsboliści, którzy muszą w niezwykle krótkim czasie - około 400 milisekund - podjąć decyzję jak zareagować na rzuconą przez miotacza piłkę. Dobry wzrok zdecydowania pomógłby sportowcom. Seitz postanowił, że wykorzysta najnowsze odkrycia neurologii do stworzenia programu komputerowego, który będzie "trenował" oczy.


Działanie oprogramowania polega na wyświetlaniu specjalnie dobranych obrazów - tzw. bodźców Gabora, które stanowią podstawowe bloki, z których nasz mózg buduje obraz rejestrowany przez oczy. Aby uzyskać najlepsze efekty, należy uruchamiać program 4 razy w tygodniu. Jedna sesja trwa 25 minut, więc nie zabiera zbyt dużo czasu. Istotne jest właściwie tylko, by nie wykonywać kilku ćwiczeń pod rząd oraz nie przerywać pojedynczej sesji - z wyjątkiem krótkich przerw. Cały cykl treningowy powinien trwać 8 tygodni.

Na stronie programu możemy przeczytać, że stałe polepszenie wzroku zauważalne jest po około 32 sesjach, a u niektórych osób pierwsze postępy widać jeszcze przed zakończeniem 16 treningu. Skuteczność programu wynosi podobno 100 proc., co zostało potwierdzone przez badania, których wyniki opublikowano niedawno w czasopiśmie "Current Biology".

Zbadano grupę bejsbolistów, których wzrok poprawił się nawet do takiego stopnia, że byli w stanie wyraźnie dostrzec obiekty z 6 m, które normalna osoba widzi zaledwie z 2,2 m. Seitz pracuje już nad zastosowaniem swojej metody w ćwiczeniu innych zmysłów: od poprawy słuchu, po trening pamięci.

źródło: ultimeyesvision.com , http://goo.gl/A6AUDY



piątek, 21 lutego 2014

GlassUP - czyli interesujący konkurent Google Glass

Najistotniejsza różnica pomiędzy okularami GlassUP a Google Glass przejawia się na polu metody wyświetlania i odbierania wyświetlanych treści. O ile okulary Google'a wymagać będą skierowania wzroku w stronę mini-ekraniku umiejscowionego w rogu, tak GlassUP wyświetlać będzie treści na powierzchni szkła, tuż przed oczyma użytkownika. Dokonano tego dzięki wbudowanemu mini-rzutnikowi umiejscowionemu przy prawej soczewce.

Tego typu rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Przede wszystkim obcowanie z okularami będzie zapewne nieco mniej nadwyrężało wzrok, ale z drugiej strony będą one nieco cięższe (65 g kontra 36 g Google Glass). Ponadto osoby z wadą wzroku będą pewnie musiały liczyć się z tym, że pomimo noszenia okularów,
do wygodnego korzystania z multimedialnych funkcji przydadzą im się również soczewki kontaktowe. O ile producent nie zadba o stosowne udogodnienia dla dalekowidzów, to zakładam, że treści wyświetlane tuż koło nosa będą dla nich mocno nieczytelne. 
Producent przewiduje opracowanie dwóch wersji ramek - sportowych i klasycznych. Jedne i drugie można 
będzie używać wraz ze szkłami korekcyjnymi lub "zerówkami".




Okulary GlassUP generalnie służyć będą do odczytywania powiadomień przesyłanych drogą Bluetootha ze smartfona z Androidem lub iOS. Pisząc nieco konkretniej - okulary pozwolą na wyświetlanie wiadomości, tytułów e-maili, wyników pomiarów treningu, ale i komend nawigacji turn-by-turn, a z czasem zapewne katalog ten mocno się rozszerzy.

Rzutnik generować będzie na powierzchni prawego szkła monochromatyczny, podświetlany obraz o rozdzielczości 240 x 320 pikseli, przy czym tło zawsze pozostanie przezroczyste. Brzmi mało obiecująco? Dodajmy do tego brak chociażby aparatu cyfrowego, czy mikrofonu odbierającego komendy głosowe, a otrzymamy - w gruncie rzeczy - bardzo proste i mało funkcjonalne urządzenie, którego interfejs poddano kontroli klawiszy na oprawkach. Producent zapewnia jednak, że czas pracy na baterii wyniesie za to ok. 150 godzin, a to jest już argument. W ciekawszy osprzęt i większą ilość możliwości mają być wyposażone przyszłe wersje okularów - o ile w ogóle powstaną.


Zobaczcie filmik: 



piątek, 14 lutego 2014

"Rentgenowskie" okulary dla lekarzy

Firma Evena Medical stworzyła ostatnio dla lekarzy i pielęgniarek okulary nazwane Eyes-On, które mogą znacznie ułatwić pracę podczas wielu podstawowych zabiegów, a to dzięki temu, że można z ich pomocą patrzeć przez skórę pacjenta.


Słowo "rengtenowskie" w tytule specjalnie zostało wzięte w cudzysłów, gdyż okulary nie wykorzystują żadnego niebezpiecznego promieniowania lecz jedynie korzystają ze sprytnego systemu optycznego. Świecą one na skórę pacjenta czterema różnymi rodzajami światła, a wychwytuje to aparat, który w czasie rzeczywistym tworzy obraz kompozytowy wskazujący dokładnie obecność naczyń krwionośnych pod skórą. Oprócz tego mogą one wskazywać czy pacjent wykazuje oznaki życia podczas gdy tradycyjne metody zawiodą.



Okulary działają bezprzewodowo, a obraz wyświetlany jest bezpośrednio na soczewce przy wykorzystaniu technologii podobnej do tej z Google Glass.

Zobaczcie filmik:



Źródło: http://goo.gl/XqQMZG




czwartek, 30 stycznia 2014

Bright Eyes Kit – świecące LED’owe okulary


Bright Eyes to zestaw DIY, który ma inspirować do nauki programowania dzięki możliwości
wyświetlania zaprogramowanych treści na wyposażonych w 174 diod LED okularach.
Diody te umożliwiają odtwarzanie grafiki i video z karty micro SD (odtwarzacz wideo), natomiast kontrola nad nimi może odbywać się przy użyciu dowolnej platformy mikro-kontrolera (produkt kompatybilny z Arduino). Tak więc możliwe będzie podłączenie mikrofonu lub czujnika światła otoczenia, tak aby reagowały na zbierane informacje.



Cały kod będzie swobodnie dostępny, a autorzy pracują nad prostotą obsługi i zrozumiałymi samouczkami do programowania okularów w dowolny sposób. Można będzie tworzyć samodzielne grafiki, animacje bądź generować wizualizacje. Przez dodanie czujników, możliwe jest dostosowanie okularów by reagowały na muzykę, możliwa będzie również integracja np. z kontem Twitter w wyniku której okulary będą reagowały na powiadomienia.





„Mamy nadzieję, że ten zestaw będzie inspirować ludzi do uczenia się, programowania – a następnie do tworzenia niesamowitych rzeczy opartych na tej technologii.” – twórca Daniel Hirschmann.



Światło jakie emitować będą okulary w żadnym stopniu nie będzie oślepiać użytkownika, gdyż ten znajduje się po „ciemnej stronie” szkieł czyli przeciwnej niż diody. Autor zapewnia że same okulary są komfortowe, jednakże oczywiście będzie dostępna opcja modyfikowania ich w celu optymalizowania wygody.




Zobaczcie filmik: